Wielu kierowców szuka jednej stałej odpowiedzi: 10 km/h, 11 km/h, 15 km/h czy może jeszcze więcej. Problem w tym, że kierowanie się taką legendą bywa po prostu ryzykowne. Oficjalnie liczy się przekroczenie obowiązującego limitu, a urządzenia działające w systemie CANARD podlegają legalizacji i kontroli pomiaru.
Co wiadomo oficjalnie?
CANARD podkreśla, że urządzenia są legalizowane, a prawidłowość pomiarów jest sprawdzana przez Okręgowy Urząd Miar. To oznacza, że nie warto traktować internetu jak instrukcji, ile „na pewno ujdzie”.
W praktyce właśnie dlatego kierowcy tak chętnie sięgają po narzędzia wspierające orientację w trasie. Nie po to, żeby „kombinować”, ale żeby jechać płynniej i mniej nerwowo. To także przykład, jak nowoczesne technologie wspierają codzienną mobilność.